Pomaganie innym.
- sebastian1932
- 16 godzin temu
- 2 minut(y) czytania

Na duchowej ścieżce kładzie się ogromny nacisk na rozwijanie życzliwości dla innych istot. I należy pamiętać, żeby nie przesadzić. Życzliwość dla innych jest prawdziwa, gdy wynika z życzliwości dla siebie, gdy wynika ze świadomości, że skoro sam sobie pomogłem, to teraz mogę pomóc innym.
Pamiętaj, żeby nigdy nie dawać innym tego, czego nie znasz i nie akceptujesz dla siebie. Nie bądź lepszym dla innych, niż dla siebie. Oni nigdy tego nie zaakceptują.
W działaniach na rzecz innych wszystko staje się właściwe, gdy wypływają one spontanicznie z życzliwości dla nich, ze świadomości, że jakikolwiek stan i jakiekolwiek działanie innych nie może się odbić na naszym życiu, że nie może pohamować nas w rozwoju. Aby działanie na rzecz innych odniosło pozytywne skutki, musi wynikać z urzeczywistnienia, musi być poprzedzone praktycznym zastosowaniem tego, co się proponuje innym. Jeśli nakłaniasz innych, żeby korzystali z tego, z czego sam nie korzystasz, na co się zamykasz, popełniasz oszustwo.
Wielu ma nieczyste intencje wobec siebie i swego zdrowia.
PRZYKŁAD: Jeden człowiek, który prowadził gabinet masażu, postanowił sobie podnieść jakość klienteli. Zaafirmował, że przychodzą do niego wyłącznie ludzie o czystych intencjach wobec uzdrowienia. W ten sposób stracił i klientów i pracę.
To obrazuje pewną prawidłowość: Ludzie szukają pomocy, ale najczęściej nie chcą jej przyjąć. Najczęściej chcą, żeby ktoś ich wreszcie wysłuchał i pochwalił. Czy takim ludziom można w ogóle pomóc? Z pewnością tak - nie zaspokajając ich oczekiwań.
Nie możesz w żaden sposób zaspokoić potrzeb innych ludzi. Nie możesz zrobić nic, by zaspokoić cudze potrzeby, choć możesz stać się narzędziem, dzięki któremu inni zaspokoją swe potrzeby. Jednak ich satysfakcja nie zależy od ciebie, tylko od ich otwartości i zgody na zaspokojenie potrzeb. Jeśli są znerwicowani, to mimo wszystko będą oddalać od siebie i przyjemność, i satysfakcję na potem", no bo jakże żyć bez podniet i bez marzeń?" To podobno ,,takie płytkie".
Skuteczność twojej pomocy jest niewątpliwie miarą twego sukcesu, ale nie jego warunkiem.
Jeśli przekonasz swą podświadomość, że jesteś kompetentnym pomocnikiem, to nigdy nie trafi do ciebie osoba, której nie jesteś w stanie pomóc. A w miarę nabywania przez ciebie doświadczenia, będziesz się spotykać z coraz trudniejszymi przypadkami. I nadal twoje kompetencje będą wzrastać.
Tak się dzieje, że ludzie, którym pomagasz, udzielają ci wsparcia na duchowej ścieżce inspirując cię do odkryć, których dla siebie samego nie chciałoby ci się dokonać. Pamiętaj tylko, żeby pomaganie innym nie stało się dla ciebie uzasadnieniem ucieczki od siebie i przed swoim samorozwojem. Zawsze bądź uważny, a wtedy motywy twego działania i przyciągania do siebie ludzi będą dla ciebie oczywiste.









Komentarze